Moja przygoda z JCI rozpoczęła się w maju 2012 roku, kiedy to oficjalnie stałam się członkiem JCI Wrocław. Do tej organizacji przyciągnął mnie jej międzynarodowy charakter oraz działania charytatywne. Na początku byłam członkiem zespołu charytatywnego oraz zespołu do spraw wydarzeń. Zajmowałam się m.in. organizacją spotkań integracyjnych dla członków, prowadzeniem kalendarza.
Pierwszym wydarzeniem, na którym miałam okazję poczuć międzynarodowość JCI był wyjazd do Glasgow, gdzie zostaliśmy zaproszeni na 75-cio lecie tamtejszego oddziału i podpisaliśmy tzw. umowę twinningową.

Nowe wyzwania
Tak zaczęła się dla mnie lawina różnych doświadczeń, które przerosły moje oczekiwania.
W 2013 roku miałam przyjemność być w zarządzie JCI Wrocław oraz pełnić funkcję dyrektora finansowego. Było to dla mnie spore wyzwanie. Księgowość zawsze była moją pasją, więc tym bardziej ucieszyłam się, że w JCI mogę się rozwijać w tym zakresie. Stowarzyszenie JCI Wrocław jest organizacją pozarządową, a więc obowiązują nas również przepisy finansowe i prawne. Członkostwo w Stowarzyszeniu otworzyło mi także możliwości brania udziału w szkoleniach przeznaczonych dla sektora NGO. Korzystałam z tego tak bardzo jak się dało.
Przełomowym momentem było dla mnie szkolenie JCI Presenter poprowadzone w marcu 2013 roku przez Maggie Georgopoulos przy współpracy z Krzysztofem Nawrockim i Janem Orleańskim. Ja, cicha, trochę zamknięta w sobie, skupiona raczej na liczeniu cyferek dziewczyna musiałam stanąć przed pozostałymi uczestnikami i do nich mówić. Były nerwy, emocje, ale właśnie dzięki Maggie, Krzyśkowi i Jankowi udało mi się opanować i dobrnęłam do końca. Potem było już tylko lepiej.

Wydarzenia za granicą
Później była moja pierwsza konwencja europejska – pojechaliśmy do Monaco. Widzieć księcia Alberta na odległość wyciągniętej ręki – bezcenne. Na takich wyjazdach dostaje się ogromny zastrzyk pozytywnej energii. Można tam uczestniczyć w oficjalnych szkoleniach JCI, których tematyka z roku na rok jest rozszerzana, zobaczyć jak wygląda walne zebranie delegatów, prezydenta JCI Poland z flaga narodową podczas prezentacji na scenie. Poznaje się masę niesamowitych ludzi z różnych krajów, ich kulturę i obyczaje.
Pierwsza akcja charytatywna
Jesienią 2013 roku koordynowałam nasz pierwszy bieg charytatywny. Było masę rzeczy do ogarnięcia. Od różnego rodzaju zezwoleń urzędowych, policji, poprzez promocję, po pieczenie pamiątkowych medali. Wtedy również moim obowiązkiem było m.in. przemówienie do uczestników biegu. Zbiórką pieniędzy zajęła się wolontariuszka fundacji, na której podopieczną biegliśmy.
Rok 2014 był kolejnym czasem wyzwań. Dzięki staraniom rozpoczętym w roku poprzednim zostaliśmy objęci standaryzacją finansową i prawną zakończonymi uzyskaniem stosownych certyfikatów. Razem z Anną Kucharczyk zajmowałyśmy się audytem finansowym. Doświadczenia i wiedzy, jakie wtedy zdobyłyśmy nikt nam teraz nie odbierze.
Następnie była kolejna konwencja europejska. Tym razem na Malcie.
Z mojej inicjatywy zorganizowaliśmy też drugi bieg charytatywny. Tym razem zrobiliśmy go we współpracy ze stowarzyszeniem biegowym, ale cały ciężar zorganizowania i przeprowadzenia zbiórki pieniężnej spoczywał na nas.
W roku 2014 pełniłam również funkcję skarbnika JCI Poland. Wymagało to ode mnie kontaktów z pozostałymi oddziałami w Polsce oraz ze światową i europejską administracją JCI. W tym roku, choć nie jako skarbnik, ale również się tym zajmuję.
Kolejnym przełomowym momentem była dla mnie tegoroczna JCI European Academy w Szwecji.
Polecam ją każdemu, kto pragnie się rozwijać. Dostałam tam swój profil osobowościowy. Otrzymałam ogólną wiedzę właśnie o typach osobowości. Dowiedziałam się jakimi cechami charakteryzuje się dobry leader, jak motywować ludzi, aktywnie słuchać, komunikować się. Poznałam fantastycznych ludzi, z którymi dzięki tym szkoleniom łączy mnie wyjątkowa więź i zaufanie. Mieliśmy dobre i złe chwile, ale daliśmy radę.

W przyszłym roku zamierzam powrócić do aktywnej działalności w JCI Wrocław. Przed nami wiele wyzwań, którym mam nadzieję podołamy.
Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim tym, dzięki którym mogę się cały czas rozwijać. Wiem, że jeśli się tylko chce, wszystko jest możliwe. Nie będę tu wymieniać, bo zbyt wiele jest tych osób i nie chciałabym nikogo pominąć, ale myślę, że już i tak wiedzą o kogo chodzi.
Kilka słów na zakończenie
Zachęcam wszystkich do zapoznania się z działalnością JCI, a szczególnie JCI Wrocław.
Jest tu wiele możliwości rozwoju osobistego. Wiedza zdobyta tutaj procentuje. Mamy fantastycznych, otwartych ludzi, na których można liczyć. Przyjdźcie na nasze spotkania, a sami się przekonacie że warto.
—
Autorem artykułu jest Aleksandra Zygmunt
Tekst przetworzył Łukasz SOCZ Solarski